SGB Bank

Nie wystarczy trochę szczęścia


Rozmowa ze Zdzisławem Kozickim, prezesem zarządu Gospodarczego w Strzelinie (na łamach miesięcznika Bank Spółdzielczy).

Jakie były początki Pana związków z bankowością? 

To było dawno, po tym gdy rozpocząłem pracę w kontroli Śląskiego Okręgu Wojskowego w 1970 roku. Była to praca ciekawa, choć miała i ujemną stronę. Nierzadko rozpoczynałem ją w poniedziałek, kończyłem w sobotę, która jeszcze wtedy wolnym dniem nie była, co w dłuższej perspektywie nie odpowiadało mojej niedawno założonej rodzinie. Trzeba było zatem poszukać innej, mniej absorbującej czas pracy. Trafiłem więc w 1975 roku do Spółdzielni Kółek Rolniczych Borów z siedzibą w Zielenicach. Spółdzielnia ta była jedną z największych spółdzielni tego typu w kraju i województwie dolnośląskim. Rozpoczynałem tam jako lustrator, później księgowy, główny księgowy a następnie jej prezes. Do bankowości trafiłem w 1993 roku, minęły ponad 22 lata. Zostałem dyrektorem, a później prezesem Banku Spółdzielczego w Borowie.

Losy większości banków spółdzielczych na przełomie wieków były podobne, podlegały zmianom przepisów, które dyktowały także zmieniające się władze. 

Myślę, że i tak i nie, bo przecież każdy bank działał w jakiś konkretnych warunkach a okres konsolidacji zmniejszył ich liczbę z ponad 1500 do blisko sześciuset. Przetrwały te banki, które wykazały się inicjatywą w tworzeniu nowych silniejszych jednostek. W 1999 roku po wejściu w życie ustawy o podziale administracyjnym kraju powstał powiat strzeliński. Pomyśleliśmy wówczas o potrzebie mocniejszego zintegrowania banków spółdzielczych na tym terenie i utworzeniu jednego silnego banku spółdzielczego. Wystosowaliśmy listy intencyjne do Banków Spółdzielczych w Strzelinie, Wiązowie, Przewornie. Z tej czwórki wycofał się BS w Wiązowie na wiadomość o kłopotach, w jakie popadł w tym czasie BS w Strzelinie. Mimo, że nasz Bank nie był w tej grupie bankiem największym (trzy razy mniejszym niż Bank w Strzelinie) to jednak on był liderem procesu łączeniowego. Dnia 30 czerwca 2000 roku został zarejestrowany Powiatowy Bank Spółdzielczy w Strzelinie. Bank powstał z połączenia banków w Borowie i Przewornie, oraz na mocy Prawa bankowego przejęcia z powodu trudnej sytuacji BS w Strzelinie. Rozpoczął się wcale niełatwy proces integrowania się banków oraz naprawy sytuacji byłego strzelińskiego Banku Spółdzielczego. Pomogły nam w tym środki otrzymane z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Mimo to nasz start był bardzo udany jeśli zważyć, że w 2001 roku osiągnęliśmy zysk wyższy niż bank zrzeszający, wtedy Dolnośląski Bank Regionalny. Dało to nam podstawy do bardziej intensywnego rozwoju. Przy czym mówiąc - intensywnego - mam na myśli czas żmudnej pracy polegającej na budowie prestiżu wśród klientów powiatu strzelińskiego. Odbudowane fundusze własne pozwalały na zwiększanie akcji kredytowej. Warto zważyć, że nasi podstawowi w owym czasie klienci, spółki, spółdzielnie i duże indywidualne gospodarstwa rolne, potrzebowały dużych kredytów na nowy wysokowydajny sprzęt, zakup ziemi. Dlatego staliśmy się nawzajem dla siebie szansą na drodze rozwoju. 


Galeria


NEWSLETTER

Bądź na bieżaco z promocjami

Informacja telefoniczna
Potrzebujesz pomocy?

Porozmawiaj z naszymiekspertami.